URODA

Piękniejszy od diabła

Ocena użytkowników:  / 4
SłabyŚwietny 

Dzisiaj gabinety kosmetyczne stoją dla mężczyzn otworem od kiedy okazało się, że niedoskonałości urody są nie tylko przyczyną kobiecych kompleksów. Dzisiaj Polacy coraz częściej poddają się zabiegom poprawiającym urodę i nie uważa się tego za zachowanie niemęskie.

Obecność przedstawicielek płci pięknej w gabinecie kosmetycznym jest oczywista, dla większości zgoła konieczna, wpisana w rolę społeczną kobiet i oddająca pochwałę dla kultu młodości i piękna. Jak dużo jest przypadków, kiedy mężczyzny nie trzeba na siłę namawiać do wizyty w gabinecie? Zastanówmy się… na pewno są to panowie, którzy wykonują zawód wymagający szczególnej staranności o siebie- model, sportowiec, striptizer. Następna grupa, to z pewnością panowie, którzy zdali sobie sprawę, że aby zabłysnąć na „rynku” (jakimkolwiek), muszą wyglądać zadbanie i nienagannie, ewentualnie możemy dodać do tej grupy panów, którzy czują potrzebę podobania się swoim współmałżonkom (tylko zazdrościć tym Paniom!).

Ostatnią grupę, myślę, że stanowią panowie metroseksualni, którzy dbają o urodę dla samych siebie. Pozostali nasi mężczyźni uważają, zgodnie z przysłowiem, że wystarczy, aby byli choć trochę piękniejsi od diabła. Cała rzesza Panów przyzna, że niejednokrotnie jest proszona przez swoje towarzyszki życia do wizyty w gabinecie, najczęściej pod pretekstem oczyszczenia twarzy lub zabiegu manicure. No… temu to w zasadzie mogą się poddać, wszak koledzy niekoniecznie zorientują się po takich usługach,  że odświeżona twarz i estetyczne dłonie to ingerencja kosmetyczki. W ostateczności klient w postaci mężczyzny na łóżku kosmetycznym, podda się za namową obsługującej goo kosmetyczki- regulacji brwi, no i może depilacji pach. Nie zgadzacie się z tą opinią Panowie? Faktycznie, coraz częściej klientki donoszą mi, że mąż zainteresował się do którego gabinetu uczęszczają, czy gabinet do usług pedicure jest zamykany, zwyczajnie pytają: „Jak tam jest?”. A nawet „odbierają” swe żony, przychodząc wcześniej i w poczekalni przeglądają prasę.

Od niedawna świadomość mężczyzn w kwestii dbałości o swój wygląd stale rośnie. Długo istniało przekonanie, że zabiegi upiększające nie są im potrzebne. Działo się to za sprawą różnicy w fizjologii skóry, która u mężczyzn jest znacznie grubsza (u kobiet jest 14- 20 warstw komórek w naskórku, u mężczyzn- 30),  przez co odporniejsza na wczesne zmarszczki. U mężczyzn skóra jest mniej sucha, dzięki większej ilości gruczołów ekrynowych, które powodują zwiększoną potliwość i są przyczyną ostrzejszego przebiegu trądziku młodzieńczego. Jest również bardziej jędrna, niewiele zmarszczek pojawia się przed 40 rokiem życia, a to za sprawą większej ilości włókien kolagenowych i innego ich splotu. Z pewnością jest to powodem braku potrzeby sięgania po kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Faktem, natomiast jest, że proces starzenia jest dość gwałtowny. Jeśli już zmarszczki się pojawią, są zdecydowanie bardziej widoczne i głębsze.

Skoro więc, mamy do czynienia z panem w gabinecie kosmetycznym, jakim zabiegom może się poddać? Idealnie byłoby, gdyby w propozycji zabiegów oferowanych przez gabinet, znajdowało się menu specjalnie dla mężczyzn. Powinny znaleźć się w nim zabiegi praktyczne, funkcjonalne i efektywne, dopasowane do różnych problemów z jakimi borykają się zwykle mężczyźni. Zabiegi oczyszczające- jest ich całe mnóstwo, poczynając od peelingu kawitacyjnego, poprzez oczyszczanie manualne, mikrodermabrazję, złuszczanie kwasami. W zależności od rodzaju zabiegu, możemy uzyskać: oczyszczoną twarz z zaskórników,  bardziej sprężystą i rozjaśnioną cerę, lekko wygładzone zmarszczki. Wśród zabiegów regenerujących warto przybliżyć mezoterapię bezigłową i igłową. Pierwsza z nich, to szybie, bezinwazyjne i bezbolesne wprowadzenie aktywnych składników w głąb naskórka, zazwyczaj połączona z przyjemnym masażem twarzy, szyi i karku. Druga natomiast, to wprowadzenie preparatów pod oczy, na twarz i inne partie ciała za pomocą płytkich nakłuć. Idealna metoda na poprawę kondycji skóry bez ingerencji chirurgicznej. Warto przy tej okazji wspomnieć o wykorzystaniu mezoterapii igłowej w walce z łysieniem skóry głowy. Nie jest to zabieg bolesny, na co może wskazywać jego nazwa, a przynoszący naprawdę świetne rezultaty, które widoczne są już po czterech zabiegach wykonanych w odstępie 8- 10 dni. Warto się przekonać! Jeżeli jesteśmy już posiadaczami głębszych zmarszczek i nie możemy się z nimi oswoić, z pomocą przychodzi wypełnianie kwasem hialuronowym. Efekty jego wprowadzenia utrzymują się do roku czasu i dodatkowo oprócz zniwelowania istniejącej bruzdy, zapobiegają dalszemu jej pogłębianiu. Efekty widoczne są bezpośrednio po wykonaniu zbiegu. Gabinety kosmetyczne stoją dla mężczyzn otworem od kiedy okazało się, że niedoskonałości urody są nie tylko przyczyną kobiecych kompleksów. Dzisiaj Polacy coraz częściej poddają się zabiegom poprawiającym urodę i nie uważa się tego za zachowanie niemęskie. Co prawda, do najczęstszych zabiegów należy w dalszym ciągu zabieg manicure, lecz często zauważam, że stanowi on dobry początek do zapoznania się z gabinetem, kosmetyczką i sprawdzeniem, czy gabinet jest „przyjazny”, intymny i przygotowany na upiększanie naszych Panów. Dużą rolę my- kobiety mamy w uświadomieniu i przyzwyczajaniu  naszych Panów, czy to mężów, czy synów, do wyrobienia dobrych nawyków związanych z pielęgnacją ciała. Wszak zadbany mężczyzna jest naszą większą ozdobą niż piękna suknia na przyjęciu. Przynajmniej ja tak mam.  

Urszula Ifkowicz

Autorka jest kosmetologiem i właścicielką salonu piękności „Nefretete” w Warszawie