A-B-C naszych uczuć (II)

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

A-B-C naszych uczuć (II)

Kontynuując wątek – czuję się tak, jak myślę (o sobie) – warto zastanowić się nad konsekwencjami założenia, że myśl wyprzedza emocje.

Jan Kowalski przyjechał do Glasgow na zaproszenie swojego przyjaciela. Obecnie szuka pracy. To ważna sprawa w jego życiu. Jest kelnerem, pracował w tym zawodzie kilka lat. Posługiwał się w pracy językiem angielskim, uważa, że mówi na dobrym poziomie komunikacyjnym, chociaż z wyraźnym obcym akcentem. Wie, że w tym zawodzie ważne są określone cechy, uznał, że nie wszystkie posiada w zadowalającym stopniu. Niepokoi się, czy uda mu się znaleźć odpowiednią pracę, jednak zakłada, że ma duże szanse, choć jest wielu chętnych.

Co Jan może zrobić, aby konsekwencje emocjonalne zaistniałej sytuacji były przyjazne dla niego, żeby po prostu czuł się dobrze?

Spójrzmy na tę sytuację poprzez koncepcję behawioralno-poznawczą. Zdarzenie pobudzające (A) poszukiwanie pracy. Zastanówmy się nad przekonaniami (B).  Przez głowę Jana przebiegają wciąż i wciąż różne myśli związane z różnymi sytuacjami dnia, w tym z poszukiwaniem pracy. Pojawiają się automatycznie - nieustanne komentarze tego, co dzieje się wokół Jana i o nim samym. Tworzą one triadę obejmującą:

jak Jan postrzega samego siebie.     

- jestem zbyt niski·       

- mam niewielu przyjaciół   

- jestem dobrym człowiekiem

jak Jan ocenia to, co robi: 

- często wygłupiam się i robię z siebie błazna

- znam dobrze język angielski

- umiem dobrze wykonywać swoją pracę

jak Jan postrzega swoją przyszłość:

- z pewnością znajdę pracę

- nie mam szans umówić się na randkę 

- przed czterdziestką stanę się bogatym człowiekiem 

Myśli automatyczne tworzą rodzaj zapisu, który buduje przekonania Jana o sobie samym. Przekonania o sile i słabości, możliwościach i ograniczeniach, zaletach i wadach, sukcesach i porażkach, szansach i straconych nadziejach. Przez te przekonania jak przez filtr przepływa ocena siebie, aby znaleźć odbicie w emocjach, jakich doświadcza Jan (C).   Tak więc, nasze życie emocjonalne zależy od tego, przez jaki „filtr” przepuścimy doświadczaną sytuację, wiele różnych sytuacji, wszystkie doświadczenia naszego życia. Jeśli Jan skupi się na racjonalnych myślach: mam przyjaciela, pomaga mi, znam język angielski, umiem dobrze wykonywać zawód kelnera, znajdę pracę, to jego emocje krążyć będą wokół spokoju, radości i zadowolenia. Jeśli natomiast skupi się na myśleniu: jestem zbyt niski, mam tylko jednego prawdziwego przyjaciela, mój angielski jest kulawy, jest wielu chętnych do tej pracy, nie uda mi się, to był głupi pomysł z tym wyjazdem do Glasgow, to jego życie emocjonalne będzie oscylować wokół przygnębienia, rozczarowaniu, smutku, czy strachu. Jaka jest konsekwencja założenia, że myśl wyprzedza emocje? Przede wszystkim taka, że mamy wpływ na swoje życie emocjonalne. Emocje to nie jest nieokiełznany żywioł, który nami targa, a my jesteśmy tylko łupinką orzecha w bezmiarze oceanu.Cdn

Teresa Zaręba

fot. Autorka