Kącik Krzysztofa XXII

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

Do feministki

Bardzo Cię szanuję, ale radzę Ci
Przestań likwidować tę różnicę płci.
Ona zawsze była i niech dalej trwa.
Nie chcę, żebyś była tak płaska jak ja.

Doświadczenie dykcyjno-botaniczne

Przez powiększające szkło
Patrzę rozszczepiając źdźbło.
Z kiści źdźbeł od różnych zbóż,
Ryżu liść rozrzynam wzdłuż.
Kto ryż rżnie wzdłuż tak jak ja,
Ten też dobrą dykcję ma.

Barwa twarzy

Twarz kolorowa - wygląd ogorzały.
Czy to od wiatru? Czy też od gorzały?


KOBIETA

Jestem mężczyzną, niewielkim niestety,
Lecz atrybuty męskości też mam.
Chcę ciut przybliżyć pozycję kobiety.
Krótką opinię szybciutko tu dam.

Dzięki kobiecie jesteśmy tu dzisiaj,
Ona tak dobrze wychowała nas;
Piersią karmiła, podawała misia,
Tuliła sercem gdy nadszedł zły czas.

Widzisz dziewczynkę, jaka jest aktywna?
Ile energii i zapału ma;
Tańczy i śpiewa, jest już bardzo silna,
Dużo radości swoim bliskim da.

Młoda kobieta od rana jest czynna,
Pracuje, kocha, romanse też ma,
Modli się, zdradza i nie jest niewinna,
Nie chce mieć dziecka, albo już je ma.

Chce być szczęśliwa, walczy o swe losy,
Woli być sama albo kogoś mieć.
Musi się ubrać i mieć piękne włosy.
Lecz czasem życiu chce powiedzieć...cześć!

Patrzę na panie, bo to właśnie o Was.
Szacunek pełen każdy Wam przyzna.
Powiedzcie jednak, ale tu i teraz.
Kto Was zmajstrował, jak nie mężczyzna?

DRUGA MŁODOŚĆ

Wyfrunęły dawno, z gniazda Twoje dzieci
I zabawki wnuków pokrył lekki kurz,
Podnieś jednak głowę, zobacz, słońce świeci
A wolne godziny są dla Ciebie już.
Masz więc drugie życie, to jest losu znak
A swoim najbliższym powiedz dzisiaj tak:

refr.
My jesteśmy tutaj, bo razem chcemy być,
Wybaczcie kochani te słowa szczerości.
Sami dobrze wiemy, jak mamy teraz żyć.
Naszym nowym celem są chwile radości.

Odkrywamy w sobie, zdolności ukryte,
Więc malują jedni, drudzy ćwiczą głos,
Tworzą własny teatr, dzieła rozmaite,
Każdy z nas ma prawo, wybrać własny los.
Chcemy dziś się bawić i odrzucać zło,
Wszystkim ponurakom dziś mówimy to:

refr.
My jesteśmy tutaj, bo razem chcemy być,
Wybaczcie kochani te słowa szczerości.
Sami dobrze wiemy, jak mamy teraz żyć.
Naszym nowym celem są chwile radości.

Doświadczenie życia, nie szkodzi wcale nam
Wciąż emocje żyją jakby stanął czas.
Kiedy przyjdziesz do nas, to zobaczysz sam.
Wrócisz tu z zapałem znów nie jeden raz,
A gdy czasem w domu będzie smutno Ci
Wiedz, że dużo serca damy Tobie my.

refr.
My jesteśmy tutaj, bo razem chcemy być,
Wybaczcie kochani te słowa szczerości.
Sami dobrze wiemy, jak mamy teraz żyć.
Naszym nowym celem są chwile radości.

OKOLICZNOŚCI
erotyczno-etyczne

Kusi dziewczyna, a krew nie woda.
Sprawa wymaga Twego działania.
Choć jesteś wierny, okazji szkoda.
Problem jest chyba do rozwiązania.

W zwykłych warunkach, nie do przyjęcia.
Ta sytuacja nawet Cię złości.
A jednak pomysł będzie do wzięcia;
WSZYSTKO DYKTUJĄ OKOLICZNOŚCI !

Kusi Cię chłopak, a krew nie woda.
Sprawa wymaga Twego działania.
Choć jesteś wierna, okazji szkoda
Problem jest chyba do rozwiązania.

W zwykłych warunkach, nie do przyjęcia.
Ta sytuacja nawet Cię złości.
A jednak pomysł będzie do wzięcia;
WSZYSTKO DYKTUJĄ OKOLICZNOŚCI !
wersja A
W zwykłych warunkach nie do przyjęcia.
Ta sytuacja nawet Cię złości.
Pomysł na pewno jest nie do wzięcia.
TO MOCNY DOWÓD TWEJ MORALNOŚCI !
wersja B
W zwykłych warunkach nie do przyjęcia.
Ta sytuacja nawet Cię złości.
A może pomysł będzie do wzięcia?
CZY CHCESZ TO STRACIĆ DLA MORALNOŚCI ?




TRZY PRZYJACIÓŁKI

Dwie serdeczne przyjaciółki,
Sącząc wolno poncz ze szklanki,
Plotkowały tak do spółki
O wyglądzie koleżanki:

Ona, to jest lafirynda
Z głową wstrętnie utrefioną,
Raz gdy spojrzał na nią Linda,
Chciała zostać jego żoną.
Chodzi więc odsztyftowana,
Zmienia ciągle koafiury,
W myślach jest mu już oddana.
Wciąż chce złapać go w pazury.
Popatrz jakie kiecki nosi,
A makijaż jak tapeta.
Buźka aż się kija prosi.
Tym poderwać chce faceta?
Myśli, że to wypindrzenie
Da jej szanse - głupiej krowie.
My u Lindy powodzenie
Wywalczymy razem sobie.

Wtem spostrzegły przyjaciółkę
Obie te urocze panie.
Zawołały więc na spółkę;
“Ach, witamy Cię kochanie!”


{jcomments on}