Kącik Krzysztofa XX

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

krzy






PRZYGODA

Dziewczyna przepiękna jak senne marzenie
Szukając wyraźnie nowego partnera
Rzuciła na chłopca kuszące spojrzenie
Chcąc by poszedł za nią, bez zwłoki, już teraz.
On poczuł żar zmysłów, poczerwieniał cały,
Hormony zagrały - to był zew natury,
Stwierdził, że mu wszystkie członki zesztywniały
To było tak nagłe, że nie wiedział który.
Świadomość wróciła - odeszła dziewczyna,
A chłopiec wciąż stoi na środku podłogi.
Zapytasz dlaczego? Ja wiem gdzie przyczyna.
Zły los mu usztywnił jedynie dwie nogi.


Adam i żebro

Kobieta powstała wszak z żebra Adama,
Więc mężczyzna lubi gdy jest”rożebrana”.



Moja tolerancja

Gejem chłopie jesteś,
Żyj spokojnie sobie,
Ale gdy mnie dotkniesz,
Dostaniesz po dziobie!


ZAGADKA

Gdy uchwyci ją mężczyzna,
To z radości mruży ślipka.
Jest wilgotna i podłużna;
Każdy wie, że to jest... rybka.


STRUGI

Mówiła mi dziś stróżka,
Że tam gdzie płynie struga
Jest obok mała stróżka
Co z większej żarty struga.


GŁODNY WĄŻ

Wąż na drzewie
patrzy wkoło,
wcale nie jest
mu wesoło.
Kiedy wisi
głową na dół
wtedy tęskni
do obiadu.

Czyś jest młody,
czy już stary,
mierz swe siły
na zamiary.

Kaczkę widzą
głodne oczy.
Z góry na nią
chyba skoczy.
Nagle skoczył,
było blisko,
ale został
z pierzem w pysku.

Czyś jest młody,
czy już stary,
mierz swe siły
na zamiary.

W tył uciekła
skokiem raczka,
bowiem była
to dziwaczka.
Kaczka idzie
swoją drogą,
a wąż gryzie
własny ogon.

Czyś jest młody,
czy już stary,
mierz swe siły
na zamiary.


EMIGRACJA

Pękły granice, świat się otworzył,
Frunęli ludzie jak wolne ptaki.
Duch emigracji nagle dziś ożył,
Nikt nie przypuszczał, że będzie taki.
Pragniesz poprawy swojego życia.
Nagle problemów zjawia się rój.
Trafiasz na dżunglę nie do przebycia,
Tam na obczyźnie nie jesteś swój.

refr. Twoja ojczyzna, to drzwi otwarte
W połowie drogi między krajami,
W nich Twoje serce na pół rozdarte.
I tylko Ciebie nie ma już z nami.

Gdy chcesz polubić tę obcą ziemię,
Stworzyć rodzinę co blaskiem świeci,
Na polskość swoją porzuć nadzieję,
Nowej ojczyźnie poświęć swe dzieci.
Wciąż masz w pamięci Najświętszą Matkę
Chcesz jej obecność przy sobie czuć.
Odrzuć ułudę, tę złotą klatkę
I do ojczyzny najszybciej wróć.

refr. Twoja ojczyzna, to drzwi otwarte
W połowie drogi między krajami,
W nich Twoje serce na pół rozdarte,
I tylko Ciebie nie ma już z nami.


REMONT

Wynająłem firmę do naprawy domu.
Jak to będą robić, nie mówią nikomu.
Zaczęli wyburzać już ścianki działowe,
wszędzie pełno gruzu, kurz leci na głowę.
Mówią wciąż:”Szefuniu, my robimy dobrze.”
Ja się trochę martwię, że będzie jak w Kobrze.
Sąsiedzi się dziwią widząc te działania,
pytają, czy czasem nie niszczę mieszkania.
Gdy mówię brygadzie, że się trochę boję,
wtedy jej kierownik:-”Sąsiedzi to gnoje!”
Mówią wciąż:”Szefuniu, my robimy dobrze.”
Ja się trochę martwię, że będzie jak w Kobrze.
Zaczynam już widzieć koncepcję remontu.
Prują fundamenty, nie ruszając frontu,
wywiesili kartkę ze schodowej klatki:
“Masz nas dzielnie bronić, jak rodzonej matki”.
Mówią wciąż:”Szefuniu, my robimy dobrze.”
Ja się trochę martwię, że będzie jak w Kobrze.
Pracują wciąż ciężko, lecz kto powie po co
kombinują we dnie, żeby burzyć nocą.
Kręcą, obiecują, słowa leją strugą,
widać w moim domu chcą zostać na długo.