Kącik Krzysztofa XIX

Ocena użytkowników:  / 2
SłabyŚwietny 










JESIEŃ

Jesień bywa piękna, czerwona i złota
Bogata w owoce, kolorowe kwiaty,
Może też być szara, mokra, pełna błota
Smagająca wiatrem jak potwór skrzydlaty.
Zwierzęta zbierają na zimę zapasy,
Ptaki odlatują, bo aura im zbrzydła.
Wszyscy dobrze wiedzą - idą ciężkie czasy.
Ja bym też odleciał
                                  TYLKO GDZIE TA SKRZYDŁA ?

SKORUPA

Krążą mi w głowie porównania głupie,
Złączę je w całość jedną myślą szybką,
Że każdy żyje jak ślimak w skorupie
Zamknięty do tego szczelną pokrywką.
Patrząc na zewnątrz przez otworek mały,
Widzimy innych wciąż starsze skorupy.
Obraz przed nami, to jest świat nasz cały.
Czasem myślimy, że jest już do d..y.
Każdy z nas w środku, we wnętrzu pancerza
Nic się nie zmienia i wciąż jest młodziutki.
Niekiedy tylko pod wpływem pacierza
Stwierdzi, że musi dziś... napić się wódki.

 

                   ŻYCIE

Co mam o tym myśleć, niech mi powie który,
Na widok kobiety z nogami do góry.
-” To nie erotyka “, - ona mi odpowie.
“Muszę walczyć z życiem - więc stoję na głowie”
Życie płata figle, obrazy się plączą
Na myśl, gdy dwie role w jedną się połączą.
Czasem jest tak głośno, aż się trzęsą mury
- Ona walczy z życiem z nogami do góry.

                         ULEGŁA

Przed siłą męskości ciała nie ustrzegła,
On jej nie ustąpił a ona uległa.
W owej uległości tkwi zagadka cała:
Działała instynktem, czy to przemyślała?
Kobiety oporne silniej przeżywają,
Ale te uległe więcej osiągają.

              Rower

Rower bardzo lubię,
Ale gdy jest cały.
Teraz to niemodne.
Dziś tylko pedały.

Limeryk z wanną

Urocza panna - mieszkanka Łodzi
Weszła do wanny i... nie wychodzi.
Czuje, że jest zimna cała,
Więc chce wyjść... lecz się przyssała.
Czy jej to nie zaszkodzi?

NERWY I SZTUKMISTRZ

Nie będę marudzić,
Lecz krew mnie zalewa,
Jak trudno wymówić:
“Nasz sztukmistrz jest z Tczewa.”
Od zgrzytów się jeży
Aż pęka mi głowa,
Bo przyszedł mistrz świeży;
Ten mistrz jest z Chrzanowa.
Coś nagle się kręci,
Zaległa w krąg cisza,
To przyszedł mistrz trzeci,
Ten mistrz jest z Przasnysza.

Tango polityczne

To jest tango politycznie niewyżyte,
Które z każdą partią zawsze tańczyć chce,
Swoje pląsy może kończyć bladym świtem,
Lecz gdy chcą go wziąć na własność, mówi - nie!
Refr.
Pod cyprysem będzie z PiSem,
Pod lipami z Ludowcami,
Pod kaktusem to z Sojuszem,
A pod morwą, już z Platformą.
Małe partie weźmie w łapy,
Poodrywa od kanapy,
Obracając raz czy dwa,
Porozrzuca gdzie się da.
Tango zawsze się ożywia przy wyborach,
I największy zapał wtedy w sercu ma,
Połyskując pełnią blasku w swych kolorach,
Moc radości swoim fanom szybko da.
Refr.
Pod cyprysem będzie z PiSem,
Pod lipami z Ludowcami,
Pod kaktusem to z Sojuszem,
A pod morwą, już z Platformą.
Małe partie weźmie w łapy,
Poodrywa od kanapy,
Obracając raz czy dwa,
Porozrzuca gdzie się da.
Już w oddali słychać tango polityczne,
Na wybory przyjdzie może znowu czas,
Wszystkie partie pewnie się okażą śliczne,
Mam nadzieję, że to już ostatni raz.
Refr.
Pod cyprysem będzie z PiSem,
Pod lipami z Ludowcami,
Pod kaktusem to z Sojuszem,
A pod morwą już z Platformą.
Małe partie weźmie w łapy,
Poodrywa od kanapy,
Obracając raz czy dwa,
Porozrzuca gdzie się da.
{jcomments on}