KULTURA

Flame w Robin Hoodzie

Ocena użytkowników:  / 2
SłabyŚwietny 

Za kilka miesięcy na rynku ma pojawić się album z solowym projektem Ryszarda Pihana, występującego pod pseudonimem Flame. Jednak już za kilka dni ukaże się pierwszy videoclip promujący płytę.

W sobotę,w restauracji Robin Hood na londyńskim Hammersmith odbył się jego koncert  Materiał przedstawiony w sobotę przez artystę został bardzo ciepło przyjęty przez zebranych w Robin Hoodzie słuchaczy. Restauracja do największych nie należy, toteż i sam występ miał charakter raczej kameralny. Pozwoliło to na bliski kontakt twórcy z publicznością.

Wokalista i gitarzysta sam pisze teksty i komponuje muzykę do swoich utworów. W sobotni wieczór na gitarze elektrycznej towarzyszył mu Tomasz Łabój. Ryszard mieszka i tworzy w Hertfordshire. Jednak dał się już poznać londyńskiej publiczności, występując parę lat temu z zespołem Emigration Blues podczas ARTerii – jednej z serii imprez organizowanych przez redakcję polonijnego czasopisma Nowy Czas. Gazeta objęła patronat medialny nad koncertem również i tym razem.

Twórczość artysty jest bardzo trudna do zaszufladkowania. Można w niej znaleźć elementy muzyki alternatywnej, progresjii, a nawet punka, przemieszanych z klimatami poetyckimi. Jednakże Ryszard Pihan zajmuje się nie tylko muzyką. Jest również malarzami i rysownikiem. Jego prace obejrzeć można między innymi na stronie http://www.dreszcz.webd.pl/ Koncert poprowadził Sławomir Orwat, DJ radiowy i dziennikarz, prowadzący na antenie Radia Verulam audycję Polisz Czart. Sławek zapoznał publiczność z muzykami. Zaś w przerwie przeprowadził mini-licytację zgromadzonych w restauracji obrazów Edwarda Gałki, malarza, twórcy ilustracji wydanego niedawno tomiku Shorty, autorstwa Jacka Ozaista – pisarza, dziennikarza i... właściciela Robin Hooda, w którym odbywał się występ. Spotkanie z pisarzem i licytacja pozostałych obrazów odbędzie się w piątek, 22 lutego.  

Alex Sławiński