POLSKA

Czy PO "uratowała" Kamińskiego, żeby przykryć swoje afery?

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Dzięki wstrzymaniu się od głosu kilkunastu posłów Platformy Obywatelskiej Mariusz Kamiński, były szef CBA zachował immunitet i dlatego nie może być przesłuchany przez prokuratora w związku ze swoją działalnością podczas rządów PiS. Według Józefa Oleksego stało się tak, ponieważ PO, chce w ten sposób odwrócić uwagę od afer, za którymi stoi.

Mariusz Kamiński w dalszym ciągu jest "nietykalny" – posiedzenie Sejmu podczas którego miano uchylić immunitet zakończyło się głosowaniem, w którym do uchylenia immunitetu zabrakło 19 głosów posłów Platformy. Mariusz Kamiński stwierdził, że głównym powodem dla którego miał być przesłuchany w prokuraturze była sprawa Kwaśniewskich – byłego prezydenta i jego żony. Chodziło o akcję przeprowadzoną przez „agenta Tomka” mającą udowodnić, że Kwaśniewscy, przez podstawioną osobę, zakupili - w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą – willę. Akcja się nie udała. Z powodu tej prowokacji skarb państwa stracił 3, 1 mln zł., skądinąd jednak wiele wskazuje na, to, że do nielegalnej transakcji doszło. Mówił o tym, już w 2009 roku b. wicepremier Józef Oleksy, podczas słynnej rozmowy z Aleksandrem Gudzowatym, którą ten nagrał i ujawnił mediom.

W rozmowie z „Wprost”, Oleksy powiedział, że nie on pierwszy ujawnił, że Kwaśniewscy kupili willę w Kazimierzu, przez podstawioną osobę, ponieważ pieniądze przeznaczone na zakup, były ukryte przed fiskusem. - Pół roku przed moją rozmową z Gudzowatym, co najmniej pięć głownych mediów podało tę informację. -powiedział były premier, dodając, że PO celowo ustawiła tak głosowanie, by zamaskować swoje afery, m.in. niedawną „infoaferę” (ted)