UK

Najnowszy sondaż przedwyborczy – są niespodzianki

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 
To najnowszy i jednocześnie jeden z ostatnich sondaży dotyczących notowań partii, które mierzą się w walce o ławy sejmowe. Są niespodzianki, ponieważ PiS zaczyna tracić poparcie, a Kukiz ostro poszedł do przodu, tak przynajmniej wynika, z sondażu przeprowadzonego przez TNS na zlecenie „Gazety Wyborczej”.
Pierwszą z niespodzianek jest bez wątpienia spadek notowań PiS, które jeszcze na początku tego miesiąca wyprzedzało PO o 11 punktów procentowych, obecnie ta przewaga zmalała do 6 pkt procentowych. Tak więc według sondażu PiS może liczyć na 32, 5 proc. głosów, a PO na 26, 3 proc. PO również odnotowała spadek, ale nie tak znaczny – z 28 proc. na 26, 3 proc.
Jeśli prognozy się sprawdzą, to spore powody do radości będzie miał Paweł Kukiz – jego ruch Kukiz15 zyskał w ciągu dwóch tygodni blisko 6 pkt. proc. -obecnie może liczyć na 10, 4 proc, poparcia.
Powoli, acz konsekwentnie pnie się do góry Zjednoczona Lewica pod wodzą Barbary Nowackiej, to prawdopodobnie jej należy zawdzięczać, że ZL sytuująca się, jeszcze na początku październik, w okolicach progu wyborczego, ma obecnie wynik – 7, 5 proc.
Na wejście do parlamentu może również liczyć Nowoczesna.pl Ryszarda Petru, na którą zamierza oddać głos 6,1 ankietowanych – tu akurat nie ma niespodzianki, ponieważ poparcie dla tej partii od początku tego miesiąca sytuuje się w okolicach 6 proc.
Na ulokowanie swoich posłów w Sejmie może również liczyć partia KORWiN – zagłosuje na nią 5, 3 proc. czyli o dwa punkty proc. więcej niż dwa tygodnie temu.
Dla PSL natomiast TNS nie ma dobrych wieści – partia ta znalazła się w „strefie spadkowej” - zagłosuje na nią 4, 8 proc. co oznacza, że do Sejmu nie wejdzie. Partia Razem, miała tylko 1 proc. poparcie, a obecnie już 0, 3 proc.
Trzeba jednak zastrzec, że sondaż przeprowadzono przed obiema debatami przedwyborczymi, więc konieczny byłby jeszcze jeden sondaż, bo na pewno wystąpienia liderów partii biorących udział w debacie spowodują jakieś zmiany w preferencjach wyborców. Bezpośrednio po starciu liderów wszystkich partii aspirujących do Sejmu, „Gazeta Wyborcza” przeprowadziła sondę wśród czytelników i najwyżej oceniono Pawła Kuzkiza – ponad 37 proc., o jeden punkt procentowy mniej miał Janusz Korwin-Mikke, a najniżej oceniono Beatę Szydło i Ewę Kopacz, ale nie była to ankieta ze wszystkimi szykanami, ponieważ respondenci byli przypadkowi – nie wiadomo w jakim wieku, czy z miasta (dużego, małego) nieznane było ich wykształcenie, płeć itp. (jm)
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Jedno jest pewne – jeśli Prawu i Sprawiedliwości słupek nie podniesie na więcej niż 33 procent, to może zapomnieć o samodzielnym rządzeniu. PiS-owi na pewno zaszkodziło spuszczenie z łańcucha, który znów się wygłupił – tym razem w Chicago, oraz drętwota Beaty Szydło, która podczas obu debat, bardziej przypominała cyborga niż żywą istotę. Trzeba jednak pamiętać, że PiS ma potężnego sojusznika w postaci kleru rzymsko-katolickiego, można się więc spodziewać, jak to drzewiej bywało, nachalnej agitacji, bez zważania na to, że zabrania jej zarówno prawo kanoniczne, jak i świeckie, szczególnie podczas ciszy wyborczej, która będzie obowiązywać od godziny 23.00 w najbliższy piątek, aż do zakończenia wyborów.
Z drugiej jednak strony duchowni zapewne zdają sobie sprawę, że jest to broń obosieczna – osiem lat temu agitacja wygłaszana z ambon była tak bezczelnie nachalna, że nawet część zwolenników PiS nie zdzierżyła i zaraz po mszy pobiegła oddać głos PO, co w dużym stopniu przyczyniło się do porażki PiS.
Choć w drugiej debacie premier Ewa Kopacz wypadła minimalnie lepiej niż w pierwszej i może nawet przeciągnęła na swoją stronę, jakichś niezdecydowanych, to taśmy, które ujawniła pisowska TV Republika, a dotyczące sprzedaży firmy CIECH, Kulczykowi, a szczególnie jej kulisy, mogą to wszystko zniweczyć. A co z PSL? PSL wejdzie na pewno. Zawsze wchodzi, dzięki zdyscyplinowanemu elektoratowi. Tak, czy inaczej wybory zapowiadają się ciekawie, jak nigdy.
Janusz Młynarski